© Unsplash / pexels.com / CC0 License

Zdjęcie ze stocka - jakimi prawami się rządzą i skąd wziąć je za darmo?

Jeśli w swojej pracy wykorzystujesz fotografie, na pewno nieraz zadawałeś sobie pytanie, skąd je wziąć – i to najlepiej za darmo. Coraz popularniejszym źródłem są banki zdjęć, tzw. stocki. Dlatego warto wiedzieć, jakimi prawami się rządzą.

Wiele współczesnych zawodów wymaga korzystania z fotografii. Najbardziej oczywiste przykłady to twórcy stron internetowych czy dziennikarze, którzy swoje artykuły muszą ilustrować odpowiednimi zdjęciami. Ale rosnąca konkurencja sprawia, że coraz bardziej liczy się zaprezentowanie swoich usług i towarów – tak więc nawet fryzjer czy mechanik potrzebują zdjęć, którymi się zareklamują i przyciągną klientów. W takiej sytuacji rodzi się pytanie:

Skąd wziąć takie zdjęcie, żeby nie naruszyć praw własności intelektualnej?

Zacząć trzeba od tego, że fotografia (o ile jest utworem w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, tj. jeśli ma charakter twórczy i indywidualny) jest chroniona przez prawo. Oznacza to, że tylko jej twórca ma prawo do osobistych i majątkowych praw autorskich do danego zdjęcia. Na prawa osobiste składa się w szczególności prawo do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem czy prawo do integralności utworu. Z kolei prawa majątkowe to przede wszystkim wyłączne prawo twórcy do korzystania i rozporządzania utworem oraz do wynagrodzenia za korzystanie z niego.

Mając w pamięci te uwagi, wyobraźmy sobie, że pewien bloger chciałby zilustrować swój najnowszy wpis zdjęciem zachodu słońca znalezionym za pomocą wyszukiwarki internetowej. Kopiując i wklejając takie zdjęcie na swoją stronę internetową, naruszyłby więc autorskie prawa osobiste – np. poprzez niepodpisanie zdjęcia nazwiskiem fotografa, jak również autorskie prawa majątkowe – poprzez korzystanie z utworu bez zgody jego twórcy. Co powinien zrobić taki bloger, aby nie naruszyć niczyich praw?

Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu, jego zadanie byłoby bardzo utrudnione. Obecnie wystarczy skorzystać z internetowego banku zdjęć, czyli z tak zwanego stocka.

Serwisów takich jest wiele, podobnie jak wiele jest zasad korzystania z nich. Oferowane są zdjęcia płatne, darmowe, na licencji standardowej, rozszerzonej czy też tzw. licencji royalty free – możliwości oraz używanych nazw jest dużo. To, co można zrobić ze zdjęciami, zależy od regulaminu danego serwisu, dlatego też niemożliwe jest dokładne omówienie ich wszystkich. Można jednak wskazać, na co warto zwrócić uwagę.

10 podstawowych rad, jak zacząć fotografować i zarabiać na fotografii stockowej

Jeśli fotografujesz od wielu lat, zdobyłeś sporo doświadczenia, masz pełną torbę sprzętu i myślisz, że jesteś gotowy do pracy z bankami zdjęć,…

Licencje odpłatne zwykle polegają na uiszczeniu jednorazowej opłaty, często uzależnionej od jakości zdjęcia oraz jego przeznaczenia. Opłata będzie wyższa, jeśli chcemy jej użyć w celach komercyjnych. Przykładem licencji odpłatnej jest tzw. licencja royalty free (RF), czyli wolna od tantiem. Jej zakup powoduje nabycie prawa do nieograniczonego czasowo i terytorialnie wykorzystywania zdjęcia na różnych obszarach eksploatacji, bez konieczności wnoszenia kolejnych opłat.

Jednak myli się ten, kto myśli, że po dokonaniu opłaty może w nieograniczony sposób korzystać z zakupionego zdjęcia. Niestety, częstym postanowieniem w stockowych regulaminach jest ograniczenie możliwości korzystania z zakupu do jednorazowego użycia, np. na potrzeby tylko jednego klienta. W takiej sytuacji nie możemy zapisać zdjęcia na twardym dysku i za każdym razem, gdy zajdzie taka potrzeba, kopiować go do kolejnego projektu. Jeśli stworzymy folder na zamówienie klienta, który następnie będzie go odsprzedawać, taka licencja to za mało. A większe możliwości zwykle łączą się, niestety, z większymi kosztami.

Dlatego zanim utkniemy na czytaniu napisanego drobnym druczkiem regulaminu stocka, warto wiedzieć, że istnieją sposoby na darmowe wykorzystanie cudzych zdjęć w sposób zgodny z prawem

Pierwszym z nich jest wykorzystanie zdjęć na zasadzie licencji Creative Commons (CC). Są to tak zwane licencje otwarte, które mogą pozwolić na wielokrotne korzystanie z utworu, także komercyjne, a nawet na modyfikowanie go – a to wszystko nieodpłatnie, zgodnie z ideą zapewnienia jak najszerszego dostępu do kultury.

Zobacz również: Obrabiaj wakacyjne krajobrazy przy pomocy Gimpa

Jednak korzystając z takich utworów, również należy przestrzegać pewnych zasad, różnych dla poszczególnych typów licencji Creative Commons. Wyróżnia się cztery podstawowe rodzaje: uznanie autorstwa (CC-BY), użycie niekomercyjne (CC-BY-NC), użycie bez modyfikowania (CC-BY-ND) oraz użycie utworów zmodyfikowanych na tych samych warunkach co utworu pierwotnego (CC-BY-SA). Niezależnie od tego, z jakim typem licencji mamy do czynienia (tego dowiedzieć się można zazwyczaj z wiadomości pod zdjęciem), zawsze należy podać informację o autorze utworu.

Drugi sposób na legalne, darmowe zdjęcia to wykorzystanie utworów, które przeszły do tzw. domeny publicznej. Termin ten oznacza zbiór dzieł, które z różnych przyczyn przestały być chronione przez prawo autorskie. Najczęściej dzieje się tak z powodu wygaśnięcia autorskich praw majątkowych wskutek upływu określonego czasu od śmierci twórcy utworu. Od tego momentu takie dzieło może być wykorzystywane przez każdego w niczym nieograniczony sposób.

Jak widać, istnieją źródła zdjęć, z których można korzystać w sposób zgodny z prawem

Mimo wszystko trzeba zachować czujność, ponieważ regulaminy tak zwanych stocków nierzadko upstrzone są ograniczeniami. Dlatego najpewniejszym (i z pewnością najtańszym, bo darmowym) sposobem na użycie czyichś fotografii jest wykorzystanie wolnych zasobów Creative Commons albo zdjęć, które przeszły do domeny publicznej.

Magdalena Stasiak, Bartosz Witkowski

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Poradniki:

Popularne miejsca na świecie, w których nie można fotografować Profesor z Uniwersytetu Stanforda udostępnił swoje podręczniki fotograficzne kompletnie za darmo Tryby P, A, S, M - czym są i kiedy ich używać w praktyce? [poradnik] Jak fotografować Perseidy, czyli spadające gwiazdy? [poradnik] "Unplugged Wedding", czyli ślub z zakazem fotografowania. O co chodzi i czy warto? Jak fotografować burze i pioruny? [poradnik] Zobacz to, co nieuchwytne - zdjęcia highspeed w domowym zaciszu Jak wybrać najlepsze akumulatorki do lamp błyskowych? 5 szybkich rad, jak robić lepsze zdjęcia 6 ciekawych sposobów na modyfikację światła twojej lampy błyskowej Pierwsze kroki strobisty - jak wykorzystać lampy systemowe w plenerze? Naucz się 30 technik retuszu kompletnie za darmo. To prawdziwe vademecum fotografa Te proste animacje pomogą wam zrozumieć podstawy fotografii tradycyjnej Co daje zaklejanie logo? Czy w dzisiejszych czasach ma to w ogóle sens? Magia wielu zdjęć z National Geographic tkwi w świetle. Zobacz, jak je opanować Zostań mistrzem fotografowania smartfonem dzięki bezpłatnym poradnikom Apple'a Najlepsze obiektywy makro na wiosenne zdjęcia “How I Got The Shot” to poradnik, w którym zajrzymy za kulisy sesji fotograficznych Dlaczego plan sesji zdjęciowej jest taki ważny? Podpowiadamy, jak go zrobić Jaki papier wybrać do fotoksiążki? Pola eksploatacji – wszystko, co musisz o nich wiedzieć "Zapisz jako..." czyli opowieść o archiwizacji danych Natalia Taffarel tłumaczy teorię koloru w tym bezpłatnym poradniku Jak zbudować domowe studio z lampami systemowymi? Praktyczne rady na początek

Popularne w tym tygodniu:

Popularne miejsca na świecie, w których nie można fotografować 6 starych aparatów, które są wciąż warte uwagi Podstawy fotografii. Jak korzystać z przysłony? [wideoporadnik] Jak poradzić sobie z cyfrowym chaosem i sprawnie zarządzać swoimi zdjęciami? A może warto trochę zwolnić i skupić się na zdjęciach?